Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 19:09:12
Mamy teraz wiosna.

Dziś jest Sobota 30 maja 2020, Imieniny Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Leszno na liście UNESCO

... moje marzenia

Leszno na liście UNESCO?

Lista dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO jest prestiżową listą zabytków i obiektów przyrodniczych z całego świata. Znajduje się tam m.in. zabytkowe centrum Wiednia, Rynek w Brukseli, Plac Stanisława w Nancy, czy stolica Luksemburga ale także Morze Wattowe z Holandii. Polska zdołała wpisać na tę listę stare miasto w Krakowie, królewskie kopalnie w Wieliczce i w Bochnii, obóz koncentracyjny w Auschwitz, stare miasto w Warszawie, w Zamościu, centrum Torunia, zamek krzyżacki w Malborku, Kalwaria Zebrzydowska, ewangelickie Kościoły Pokoju w Jaworze i w Świdnicy, drewniane kościoły Małopolski i Podkarpacia, Park Mużakowski, Halę Stulecia we Wrocławiu, drewniane cerkwie regionu karpackiego oraz Puszczę Białowieską.

Czy na tak prestiżowej liście może się znaleźć Leszno. Odpowiedź wydaje się prosta – NIE. W Lesznie nie ma ani jednego zabytku, który mógłby się równać z powyższymi. Nic w Lesznie nie może zachwycić ani swoim wiekiem, ani swoją klasą, by stało się dziedzictwem ludzkości. Jednak gdy zastanowić się nieco głębiej i okazać wiele zaangażowania, sprawy mogą ułożyć się zupełnie inaczej.

Mianowicie na liście UNESCO znajduje się wiele wpisów zbiorczych. Niektóre zabytki same nie byłyby w stanie wywołać zainteresowania ale gdy połączy się je w jedną ideę – owszem stają się bardzo atrakcyjne. Dla przykładu niemieckie miasta Eisleben oraz Witemberga razem znalazły się na liście prezentując miejsca związane z pobytem Marcina Lutra. Co więcej - spisy zbiorcze mogą być także transgraniczne – Polska z Niemcami ma Park Mużakowski a z Białorusią – Puszczę Białowieską.

O tym, czy wpis jest możliwy nie decyduje to, czy obiekt(y) są dla „laika” wystarczająco spektakularne ale to, czy ich treść jest istotna dla powszechnej kultury. Dla przykładu budowle palowe w regionie Alp to wpis wspólny Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Francji oraz Słowenii. Jest to 131 stanowisk archeologicznych z czasów prehistorycznych, które pozwoliły poznać kulturę pra-Europy. To, że później zrekonstruowano kilka wiosek prehistorycznych i uczyniono z nich atrakcje turystyczne, jest kwestią wtórną. Tu i tak liczyła się treść, znaczenie, nie uroda i nie wielkość.

Zatem co można uczynić z Lesznem w tym zakresie? Puśćmy wodze fantazji…

Jednym z najbardziej „oblężonych” zabytkami miejsc na liście UNESCO jest wyspa Reichenau na Jeziorze Bodeńskim. Wpisano na tę listę trzy kościoły znajdujące się na niej oraz na dodatkową listę prowadzoną przez UNESCO – Pamięć Świata – wpisano twórczość powstającą w klasztorze na Reichenau (iluminowane rękopisy z okresu ottońskiego).

Moje leszczyńskie fantazje rozpocznę właśnie od listy Pamięć Świata. Mianowicie jednym z kandydatów do wpisów na tę listę jest archiwum Braci Czeskich, które powstało w Lesznie. Nasze miasto ma wprawdzie mało szczęścia, bo archiwum wywieziono w czasie wojny do Herrnhut w Saksonii, a kiedy wróciło do Polski - znalazło się już nie w Lesznie ale w Poznaniu. Co więcej kustosz postanowił nazwać ten zbiór Archiwum Braci Czeskich w Wielkopolsce a Archiwum Państwowe w Poznaniu od lat odmawiało zwrotu dokumentów do Leszna argumentując, że dzięki jego pobytowi w Poznaniu, naukowcy akademiccy mają dostęp do dokumentów. Jednym z warunków wpisu tego zbioru na listę Pamięci Świata było to, że jego własność jest uregulowana i nie ma wobec niego żadnych roszczeń. Takim to sposobem Leszno zostało pozbawione być może najważniejszego swojego skarbu.

Ostatecznie jednak nie musimy o to drzeć szat, bo to, co ważne to ich treść a nie ich wygląd. Będąc na wyspie Reichenau widziałem jedynie skany manuskryptów oraz ich zdjęcia prezentowane na tablicach informacyjnych. Na wyspie natomiast kultywuje się tradycję i kulturę z tych dokumentów wynikających. W Lesznie możliwe są podobne działania. Przeszkodą jest jedynie to, że owe dokumenty są spisane w języku staroniemieckim i to jeszcze odręcznie. Zatem: należy zakasać rękawy i wziąć się do pracy – czyli: zainwestować w tłumaczy. Przekład wszystkich dokumentów jest oczywiście zbędny, wiele z nich nie można transformować do nowych treści. Część z nich jest jednak bardzo ciekawa i pozwala na rozwijanie tematów działających na fantazję i całkiem inny odbiór Leszna. Przykładem tego, co pozostawili w archiwach Bracia Czescy to choćby wizje Krystyny Poniatowskiej czy apokaliptyczne opisy dżumy. Spróbujmy wyobrazić sobie ekspozycje multimedialne, w których Krystyna Poniatowska zjawia się znów w Lesznie i snuje swoje wizje o zagładzie świata lub wizje dżumy w oparciu o najciekawsze dzieła malarskie świata uzupełniane leszczyńskim tekstem. Sama myśl o tym – uskrzydla. (Poszukaj na mojej stronie przekładu wizji Poniatowskiej)

Jednak swoim fantazjom dobrze życzącym Lesznu nie postawię żadnej bariery i pozwolę im płynąć dalej…

Leszno ma kilka dość ciekawych miejsc związanych z Braćmi Czeskimi. Każdy w Lesznie wie o pomniku Komeńskiego, o placu Komeńskiego…. Bardziej wnikliwi wiedzą, że kościół św. Jana był kościołem ewangelicko-reformowanym zbudowanym przez Braci Czeskich (Bracia Czescy to też ewangelicy). Obok kościoła znajduje się dawny budynek kolegium ewangelickiego. Warto wspomnieć o innych budowlach związanych z tym wyznaniem – np. obecna fara to też dawny kościół czeskobraterski, to właśnie tutaj kazania głosił Jan Amos Komeński. Także leszczyński ratusz to budowla wznoszona przy znacznym udziale Braci Czeskich. Zamek na pl. Kościuszki jest miejscem, w którym Rafał Leszczyński przyjmował Komeńskiego i uchodźców a wały miejskie to pozostałości po murach miejskich, które musiały zostać zbudowane po przybyciu tych uchodźców do Leszna. Ich projektant też był tego wyznania.

A teraz znów zanurzmy się w marzeniach… Leszno otrzymuje pieniądze na renowację zamku i jego otoczenia. Zamek odzyskuje swój blask. Do jego wnętrza trafiają obiekty po Braciach Czeskich znajdujące się w Muzeum Okręgowym – oto symboliczny powrót Komeńskiego na zamek. Następnie grupa archeologów odkopuje zasypane mury miejskie a dzięki ich pracy rekonstruowana jest brama miejska według zachowanych planów. Teren pomiędzy zamkiem a już wówczas zrekonstruowanymi murami miejskim zamienia się w ogród pałacowy - taki, jaki można znaleźć na dawnych planach miasta. W ten sposób pl. Kościuszki, pałac i przestrzeń za pałacem staje się wizytówką miasta, atrakcyjnym miejscem przyciągającym urodą i walorami kulturalnymi. Miejscem, w którym działa się historia Polski i Europy.

To jednak wciąż nie szczyt moich marzeń. Chciałbym, by Leszno znalazło się na liście UNESCO i stało się jednym z miejsc, do których przybywają LICZNI turyści…

Aby Leszno mogło znaleźć się na tak zacnej liście musiałoby współpracować z miejscowościami, które także mają żywą tradycję czekobraterską. O wszystkich trudno napisać, bo reformacja czeska zmieniła losy milionów Europejczyków i choć nie istnieje tak powszechnie w świadomości, to wciąż postępuje. Kościół czeskobraterski, zwany w niektórych częściach świata kościołem braci morawskich jest nadal zwiększającym się kościołem misyjnym np. w Hondurasie, czy Surinamie (językiem oficjalnym Surinamu jest język niderlandzki – w Holandii pochowany jest Jan Amos Komeński!).

Pozwólcie, że wymienię jedynie kilka miejsc, które razem z Lesznem mogłyby stworzyć listę miejsc związanych z działaniem braci czeskich:
- miejsca, w których przebywał i pracował Jan Amos Komeński: Uherský Brod, Přerov, Fulnek, Elbląg, Sárospatak,
- Biała Góra (miejsce upadku powstania czeskiego)
- Herrnhut – przepiękne miasto saksońskie, w którym bracia czescy stworzyli swoją enklawę
- dzielnice czeskobraterskie w Poczdamie, Berlinie (Rixdorf), Neuwied
- mauzoleum Jana Amosa Komeńskiego w Naarden w Holandii

Instytucje, które mogłyby brać udział w naukowym i organizacyjnym wsparciu projektu znajdują się w kilku krajach: Niemcy, Czechy, Polska, Holandia, Słowacja..

Zatem choć to moje marzenia, to może krok w tym kierunku dało by radę wykonać… Ale przecież dzięki wpisowi na listę Pamięć Świata Leszno już trafia do UNESCO… Dobry początek.

Zdjęcie.:
Bracia Czescy mieli zwyczaj się podpisywać na murach kościoła św. Jana w Lesznie. Rodzina Musoniusów była rodziną kaznodziejów polskiej parafii wyznania czeskobraterskiego.



Zdjęcie: Leszno na liście UNESCO



ostatnie zmiany wykonane 2014-11-17 22:48:22
,






opis stopki