Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 21:16:37
Mamy teraz wiosna.

Dziś jest Sobota 30 maja 2020, Imieniny Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Klasztor Himmerod

- w towarzystwie profanum i sacrum

Cysterskie opacto Himmerod zostało założone na przełomie 1134 i 1135 r. przez Bernharda z Clairvaux. Leży pomiędzy miejscowościami Eisenschmitt oraz Groβlittgen w powiecie Bernkastel-Wittlich w Nadrenii-Palatynacie.

Bernhard z Clairvaux, żyjący w XI w. był zakonnikiem cysterskim. Został uznany doktorem Kościoła, był filozofem, wpływowym teologiem swego okresu. Był też twórcą mistyki sprekulatywnej ale także organizatorem II krucjaty. Klasztor w Himmerod był pierwszym klasztorem na terenie Niemiec założonym przez niego bezpośrednio.

W XIII w. w klasztorze przebywało prawdopodobnie nieco mniej niż 60 mnichów oraz około 200 braci świeckich. Wówczas też klasztor posiadał znaczne tereny, które wynajmował. Na początku XV w. książęta Sponheim mieli swój panteon rodzinny w kościele klasztornym. Ich płyty nagrobne znajdowały się w budynku kościelnym jeszcze w XVIII w.

Znaczenie klasztoru wzrosło w 1519 r., kiedy to papież Leon X nadał mu insygnia biskupie. W latach 1621-1630 odnowiono romański kościół klasztorny. Podczas wojny trzydziestoletniej, konkretnie w latach 1621-1630, klasztor został wielokrotnie splądrowany. Mimo trudności w 1641 r. rozpoczęto budowę nowego klasztoru. Nowy kościół barokowy powstał natomiast wg planów architekta Christiana Kretzschmera w latach 1739-1751.

Kościół popadł w ruinę podczas panowania francuskiego. Rząd francuski przejął klasztor w 1802 r. i przeprowadził sekularyzację. W 1803 r zlicytowano kościół, a kupcem był hutnik, który rozmontował miedziany dach, traktując go jako źródło materiału do dalszej obróbki. To spowodowało, że kościół uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Następni właściciele nieruchomości uznali je za miejsce pozyskiwania materiału budowlanego. Jedynie pobliski stary młyn oraz dom strażnika zostały nienaruszone. Z budynku kościelnego w ostateczności pozostało niewiele a ruiny stały się w okresie romantyzmu atrakcyjnym miejscem widokowym, które m.in. malował Fritz von Wille.

W 1919 r. właściciel książę Ottokar von Kasselstatt sprzedał nieruchomość cysterskiemu klasztorowi Trapistów. Zgromadzenie odnowiło klasztor w 1922 r. i w 1937 r. rozpoczęła się jego odbudowa, która trwała aż do 1959 r. Na nowo kościół został poświęcony 15 października 1960 r.

Klasztor Himmerod zaistniał w powszechnej świadomości Niemców ponownie po zakończeniu II wojny światowej. Mianowicie po wojnie w Korei w 1950 r., w wyniku której nastąpił polityczny podział kraju, w Niemczech pojawiły się głosy zaniepokojone możliwością wybuchu wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim o strefy wpływów na terenie Niemiec. Wynikiem tych wydarzeń była konferencja ekspercka (byli to najwyżsi rangą wojskowi niemieccy), która odbyła się właśnie w Himmerod w październiku 1950 r.. Zdecydowano na niej o ponownym zbrojeniu Niemiec. Deklaracja mówiąca o tym, została nazwana Deklaracją z Himmerod (Himmeroder Denkschrift).

Dzisiaj klasztor Himmerod jest dość atrakcyjnym miejscem dla turystów. Biorąc pod uwagę, że obecne zabudowania powstały niemal z tzw popiołów, nie można oczekiwać, że kościół przepełniony jest oryginalnym wyposażeniem. Wnętrze jest skromne, ozdobione pojedynczymi kaplicami, czy obrazami eksponowanymi na ścianach. Na jednej ze ścian umieszczono odnowione tablice nagrobne różnych postaci związanych z regionem, które w klasztorze zostały pochowane.

Interesującym miejscem jest wspomniany stary młyn, który nie uległ zniszczeniu. Obecnie jest on centrum ekspozycyjnym, bo o muzeum sensu stricte mówić nie należy. Eksponaty bezpośrednio związane z kościołem i klasztorem są ogromną rzadkością. Jeśli chodzi o eksponaty oryginalne to są to jedynie bardzo drobne fragmenty sztuki kamieniarskiej z wnętrza. Z biblioteki klasztornej zachował się „Glosariusz listów św. Pawała” Petrusa Lobardusa z przełomu XII i XIII w. jednakże jego oryginał nie znajduje się w Himmerod, tutaj eksponowane jest fac simile. Inne eksponaty związane z klasztorem to cierpliwie zbierane i opracowywane przedmioty o różnym znaczeniu. Jest to szafa pełna książek, które miały być w bibliotece, ale także umieszczono w starym młynie model kościoła służący wizualizacji odbudowy, naczynia używane przez mnichów przed II wojną światową, czy ogromna plansza, na której reprodukowano pocztówkę z widokiem ruin z końca XIX w.
Pamiątki klasztorne nie są tutaj ani liczne, ani najważniejsze.

Stary młyn wykorzystano do prezentacji nowej sztuki, z różnych części świata – choć głównie z Europy, Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Najciekawszą ekspozycją jest prawdopodobnie zbiór dzieł rzeźbiarza Johanna Baptista Lenza, który pochodził z małej miejscowości Oberkeil w rejonie Eifel. Lenz był zresztą projektantem kilku fontann, m.in. tej w odległym o kilka kilometrów od klasztoru – Eisenschmitt. Dzieła, głównie drobne rzeźby Lenza, nie mają tematycznie wiele wspólnego z tematyką klasztorną, można raczej powiedzieć, że Lenz zajmował się tematyką profanum. Wprawdzie w młynie można zobaczyć jego wizję Ewy z jabłkiem, czy zdjęcie z krzyża ale poza tym przeważają takie tematy jak np. koza w ciąży, siesta, liżąca się krowa, kobiety rozmawiające przy płocie a nawet jest rzeźbią przedstawiającego defekującego mężczyznę i drugiego, który go podczas tej czynności podgląda. Dzieło to prawdopodobnie nawiązuje do „srającego dukatami” (Dukatenscheiβer) – niderlandzkiej figurki z XVII w. eksponowanej w jednym z najsłynniejszych zamków Nadrenii-Palatynatu, czyli w zamku Eltz.

W podziemiach młyna eksponowane są płyty żelazne, które wyrabiano w nieodległym Eisenschmitt. Można także zobaczyć kilka maszyn stosowanych dawniej w lokalnym rzemiośle.

Stary młyn ma stanowić otoczenie kulturalne dla klasztoru. Oczywiście kompleks na nowo żyjący dopiero od 1960 r. potrzebuje czasu, aby osiadł na nim kurz świadomości, historii, różnych wymiarów kulturalnych wynikających z najrozmaitszych wydarzeń i skojarzeń.

… ale tymczasem w kasie pani dokumentuje każdy bilecik i niemieckim sposobem raportuje każdego ukulturalnionego….

Idee kulturowe i kulturotwórcze wymagają jednak obudowy finansowej. Klasztor jest także przedsiębiorstwem. W jego najbliższej okolicy znajduje się piekarnia, w której można nie tylko wypić kawę oraz kupić ciastka, ale także jest dostępny chleb, podobno wygniatany ręcznie. Chleb jest rzeczywiście wyjątkowo pachnący i dobry ale także kosztuje więcej niż w zwykłych piekarniach. Klasztor znajduje się jednak poza jakąkolwiek miejscowością, zatem tak piekarnia, jak i inne działające firmy opierają swój dochód jedynie na turystach mogąc nieco podwyższać ceny. Poza wspomnianą piekarnią w najbliższym otoczeniu klasztoru znajduje się też księgarnia oraz dwie restauracje.

Zaskoczyło mnie jednak to, że w jednym z największych sklepów wielkopowierzchniowych najbliższego miasta powiatowego można było kupić piwo o nazwie Himmerod. W sumie nie było by dziwne, że braciszkowie piwo mogliby warzyć. Zdziwił mnie jednak napis na etykiecie, który mówi, że piwo jest „starannie” produkowane w belgijskim klasztorze Val Dieu według dawnych receptur klasztoru Himmerod. O ile mi wiadomo o smaku piwa stanowi konkretny szczep drożdży, który staje się skarbem warzelni i który nigdy nie jest udostępniany. Trudno mi uwierzyć, że skoro nie przetrwały mury opactwa, przetrwał szczep drożdży… Etykietę i piwo odebrałem po prostu jako nabieranie…

Przyjmując perspektywę biblijną, pobyt w klasztorze Himmerod z najróżniejszymi aspektami ekonomiczno-politycznymi tego przedsięwzięcia, przywołuje na myśl historię o tym, jak Jezus przegnał sprzedawczyków ze świątyni. Nie chodzi oczywiście o fizyczną lecz organizacyjnie nierozdzielną obecność sacrum i profanum – tak jak zdjęciu z krzyża w starym młynie towarzyszy defekujący.

Przyjmując jednak perspektywę całkiem świecką, np. rozwoju turystyki, świadomości, mecenasu sztuki, genius loci narodowych idei, klasztor Himmerod z pewnością jest interesującym kursem dla tych, którzy promują rozwój „dolnośląskiej Doliny Loary”. Bo przecież na odbudowie ścian wielu zamków i innych fascynujących budowli temat opieki nad nimi się nie skończy, a przeciwnie – zaczyna. A jak to robić, można w klasztorze Himmerod podpatrzeć.



Zdjęcie: Klasztor Himmerod Zdjęcie: Klasztor Himmerod Zdjęcie: Klasztor Himmerod Zdjęcie: Klasztor Himmerod Zdjęcie: Klasztor Himmerod Zdjęcie: Klasztor Himmerod Zdjęcie: Klasztor Himmerod



ostatnie zmiany wykonane 2014-08-24 16:29:43
,






opis stopki