Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 20:00:45
Mamy teraz wiosna.

Dziś jest Sobota 30 maja 2020, Imieniny Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Projekt listopadowy




Listopad jest miesiącem, w którym zarówno katolicy, jak i ewangelicy wspominają swoich zmarłych. Katolicy mają swój Dzień Wszystkich Świętych, ewangelicy – ruchomą Niedzielę Wieczności, która przypada w ostatnią niedzielę przed adwentem, w tym roku jest to 25 listopada. Jest to okazja, przy której warto poruszyć temat przemijania także w warstwie kultury lokalnej.

Wiele miesięcy temu przełożyłem tekst Zachariasza Herrmanna. Herrmann, traktując temat bardzo skrótowo, był duchownym przy Kościele Krzyża w Lesznie w czasach, gdy w mieście szalała dżuma (stracił w niej swoją żonę i dzieci) oraz gdy kolejny raz spłonął kościół na obecnym pl. Metziga. Był zatem człowiekiem ciężko doświadczonym przez los.

Zachariasza Herrmanna uważa się za przedstawiciela tzw drugiej szkoły poezji śląskiej, ze względu na czas, w jakim tworzył. Pisał według tej samej reguły, z jakiej korzystał znany już w Lesznie Johann Heermann, jednakże tworzył wiek później. Napisał wiele pieśni, był autorem śpiewnika dla leszczyńskiej parafii ewangelickiej. Jego twórczość jest mało znana, pojedyncze pieśni znaleźć można było jeszcze w śpiewnikach dla wielkopolskich parafii ewangelickich z początku XX w. Właśnie w takim śpiewniku znalazłem tekst Herrmanna.

O Zachariaszu Herrmannie napisał długi artykuł ks. Gottfried Smend, proboszcz parafii ewangelickiej z przełomu XIX i XX w. Jego artykuł ukazał się w wydawanym w parafii kalendarzu. W Słowniku biograficznym wydanym przez Leszczyńskie Towarzystwo Kulturalne znaleźć można biogram ks. Herrmanna autorstwa Aleksandra Wileckiego i być może jest to w ogóle pierwszy tekst o tej postaci po polsku.

Tekst pieśni w moim przekładzie prawdopodobnie nie miałby szans na rozpowszechnienie poza grupką zapalonym regionalistów, gdyby nie Maciej Żmidziński i Rafał Domagała.

Maciej Żmidziński pochodzi z Głogowa, jest znanym twórcą, pracuje w Domu Kultury w Głogowie. Niegdyś chodził do Leszna do szkoły, dlatego nietrudno było go przekonać do zaśpiewania pieśni leszczyńskiego twórcy.  Rafał Domagała jest pracownikiem TV Leszno, zaprawionym w bojach z moimi projektami dotyczącymi kultury i historii naszego regionu.

W sposób nieoczekiwany listopad w tym roku witamy w Lesznie przekazując sobie wiadomość o śmierci Wojtka Marciniaka, człowieka, który dla Leszna i dla leszczyniaków zrobił wiele. Był m.in. radnym Rady Miejskiej Leszna, choć oczywiście nie to było najważniejsze w jego działaniach. Moją część projektu dedykuję jego pamięci.

Zdjęcie:

zniszczony cmentarz parafii ewangelickiej przy Kościele Krzyża (archiwum M.B.)



Zdjęcie: Projekt listopadowy



ostatnie zmiany wykonane 2012-10-31 11:17:17
,






opis stopki