Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 17:28:25
Mamy teraz zima.

Dziś jest Piątek 28 lutego 2020, Imieniny Ludomira, Makarego, Wiliany


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Białoruś – przyszła mekka dla turystów


Wobec masowej turystyki na świecie miejsca takie jak Luwr, wieża Eifla, Akropol, czy londyńskie Tower stają się coraz mniej interesujące i nie aż tak wyjątkowe. Wszystkie takie atrakcje nawet przeciętnie zapalony turysta z średniozamożnego kraju zaliczy w okresie szkoły średniej. Jeśli jednak nie jest jednym z tych, którzy próbują nabawić się odleżyn na plażach słonecznego Egiptu, prawdopodobnie z czasem nabiera preferencji turystycznych i świadomie wybierze sprofilowane szlaki. Udało mi się czasem spotkać ludzi o tak zadziwiających celach turystycznych, że wcześniej nie pomyślałbym, że takie mogą istnieć. Nawet jeden z moich wujków jest w stanie godzinami wyszukiwać jakiś domniemanych fundamentów zakładów papierniczych w odległych miejscach w Polsce, nierzadko w leśnych kniejach, tylko dlatego że ma to związek z jego hobby – papiernictwem.

Na Białorusi nie można znaleźć kopii tego, co jest na Zachodzie. Nawet tego, co jest w Polsce. Ale to dobrze! Białoruś nie była i nie jest gęsto zaludnioną częścią Europy. Jej terytorium to mniej więcej 2/3 terytorium Polski, ale mieszka w niej zaledwie czwarta część populacji naszego kraju. Jeśli zatem mieszka tam mniej ludzi, wówczas i mniej potencjalnych artystów można tam spotkać. … no może nieco upraszczam sprawę, bo do tego dochodzi kontekst kulturowy, ścieranie się wpływów, wojny, niepokoje etc. Jednakże na Białorusi długo, długo trzeba jechać, żeby zobaczyć coś co i tak nie poruszyło by nadmiernie „przeciętnego” turysty z Unii Europejskiej. Miałem tam niejednokrotnie wrażenie, że sztuka jest czymś znacznie bardziej egalitarnym niż w Polsce.

… ale nie zawsze miałem takie wrażenie…

Białorusini, mimo chwilowego utrudnionego dostępu do dóbr kultury krajów z zachodu Europy, nie są pozbawieni wiedzy. Mieszkają tam także tacy, którzy czują sztukę i wiedzą, że ma ona znaczenie.

Zaskoczyło mnie to, że tak śmiało dostrzeżono wartość kulturową budynków z okresu stalinizmu i że nawet czynione są starania, by wpisać Prospekt Niepodległości w Mińsku na listę UNESCO jako największą realizację budowlaną tego typu w całym świecie. Podobno nawet Moskwa ma mniej takich budynków, nie mówiąc o Warszawie.

Muszę jednak przyznać, że ogarnęło mną lekkie poczucie zazdrości, gdy spostrzegłem z jak wielką pieczołowitością podchodzi się do budynków z XIX w. Odniosłem wrażenie, że na Białorusi niemal nie sposób wyburzyć jakikolwiek budynku murowanego, który powstał przed II wojną światową. W miastach, gdzie zachowały się takie budowle krok po kroku można znaleźć tabliczki z napisami, że jest to „kosztowność”, co oznacza, że obiekt znajduje się pod ochroną konserwatorską. Oczywiście brak pieniędzy nie pozwala na natychmiastowy remont tego, co remontu wymaga, jednak w razie braku finansów, budynki są wysiedlane, zabezpieczane i czekają na swój dzień.

Budynki z przełomu XIX i XX w. mogą i są ciekawe dla europejskiego turysty. Okres historyzmu i secesji przyniósł na terenach dawnego Imperium Rosyjskiego całkowicie inne realizacje budowlane niż te, które znamy z Berlina i Wiednia, czyli te, które wpłynęły na architekturę części Polski znajdujących się dawniej w obrębie Królestwa Prus i Cesarstwa Austrowęgierskiego. Odmienny smak i inna wrażliwość przełożyła się na oryginalne, konsekwentne dzieła sztuki budowlanej.

Nie wiem, jak w całej Polsce wygląda opieka nad budynkami z przełomu XIX i XX w., ale w Lesznie, w którym mieszkam, wygląda ona marnie. Odnoszę wrażenie, że przez ostatnie 20 lat wyburzono w mieście więcej budynków niż kiedykolwiek w jego historii, wyjąwszy czasy wielkich pożarów.

Kto wie, czy za kilkanaście lat, gdy w Białorusi wiele się zmieni, właśnie tam będą podróżować turyści zainteresowani architekturą XIX w?! Być może ten kraj stanie się mekką dla fanów secesji, historyzmu i wszystkich stylów, których mają przedrostek „neo”?

Zdjęcia.:
budynki stojące w okolicach głównej ulicy Homela (drugiego największego miasta w kraju) 1-5
dworzec kolejowy w Kalinkowiczach
dworzec kolejowy w Szkłowie
wieża ciśnień w Szkłowie
budynek przy "deptaku" w Witebsku
budynki w centrum Mińska (drewniany i ceglany)
przykładowa tabliczka informująca, że mamy do czynienia z "kosztownością"



Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów Zdjęcie: Białoruś – przyszła mekka dla turystów



ostatnie zmiany wykonane 2012-08-16 20:59:56
,






opis stopki