Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 02:16:59
Mamy teraz zima.

Dziś jest Środa 26 lutego 2020, Imieniny Bogumiła, Eweliny, Mirosława


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Bernhard von Hindenburg

Bursztynowy król

Pewnego razu był król, któremu pewna czarodziejka miała opowiedzieć bajkę, tak cudowną bajkę, jakiej jeszcze nigdy wcześniej nie znano a jeśli by tego nie mogła zrobić, kazałby ją ściąć a jej koronę kazałby podarować swojej dojarce. Na to uśmiechnęła się czarodziejka spoglądając z góry, tak że królowi ciarki po plecach przebiegły i zaczęła:

- Pewnego razu był król, który miał tak samo długą brodę jak Pan, królu, którego złoty tron stał w samym środku bajki, ponieważ jego kanclerz tak mu powiedział: w bajkach królowie pozostają na zawsze, tak jak mucha w bursztynie.

Wówczas usiadł i spojrzał poprzez żółtawą kryształową oprawę swojej książki z bajkami i zastanawiał się, co też może być na zewnątrz, ponieważ straszliwie się nudził na swoim królewskim siedzisku. Wówczas zapukał w szklane ściany pewien styrany żebrak.

- Wejdź - zawołał król, gdyż ucieszył się, że usłyszał jakiś głos – wejdź, siadaj na najniższym stopniu mojego tronu.

A żebrak zrobił tak i opowiedział królowi o cichym lesie, przez który tutaj szedł, o cudownych promieniach słońca, które wszystko oświecają i przez wszystko przenikają oraz o jeszcze cudowniejszej nocy, która swoją bladą ręką delikatnie odsuwa z nieba welon dnia utkany ze światła – wówczas nasze oczy mogą ujrzeć ukryty obraz siostrzanego świata, złote znaki na czarnym tle - - .

- Ja chciałbym wyjść z mojej małej bajki, jest dla mnie za ciasna - zawołał król – chcę do wielkiej bajki, o której mi właśnie opowiedziałeś!”

- Tak – odpowiedział żebrak – to jednak nie jest takie proste; by było to możliwe musisz oddać koronę i ustąpić z twojego tronu, gdyż król z twojej bajki nie jest tyle wart, ile żebrak w kraju, który mam ci pokazać.

- Mam ustąpić z mojego tronu, aby kto inny na zawsze na nim zasiadł?

- Tak – odrzekł żebrak – musisz być nawet gotów na to, że twoje życie będzie krótkie jak życie muchy jednodniowej, w przeciwnym razie nie dowiesz się, jak się nazywa bajka, o której opowiadałem, a zanim się tego nie dowiesz, nie otworzą się przed tobą bramy.

Król otarł jedwabną chustką pot z czoła, potem rzucił ją zdecydowanym ruchem na podłogę, zdjął swój purpurowy płaszcz, tak że stanął w kamizelce oraz rękawach koszuli i wziął pod rękę żebraka.

- Chodź – zawołał – jeśli także mam być żebrakiem, jak ty, jeśli zamiast żyć wiecznie, będę żył jedynie przez krótkie osiemdziesiąt lat, składam wszystko w ofierze, mam zbyt wielkie pragnienie, by zobaczyć cuda, o których mi opowiedziałeś; a teraz powiedz mi, jak się nazywa kraj twojej bajki?

- Kraj mojej bajki – odpowiedział żebrak i wyprostował się tak mocno, że króla opanował głęboki szacunek i niepewność – moja piękna i jedynie prawdziwa bajka nazywa się - - rzeczywistość! 

Czarodziejka zamilkła a król z zamyśleniem opuścił głowę.

- Chciałem cię skrócić o głowę – powiedział po długiej przerwie – ale widzę, że nie mogę tego zrobić, nauczyłaś mnie rozpoznawać - ja sam siedzę w takim bursztynowym kamyku, ani ja, ani ty nie żyjemy, jesteśmy jedynie ulotnymi cieniami wielkich cudów: ludzkiego życia.

(fragment powieści „Bursztynowy król”)

Uwaga: Przekład objęty jest prawami autorskimi.
 





ostatnie zmiany wykonane 2011-01-09 23:35:19
,






opis stopki