Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 16:43:34
Mamy teraz zima.

Dziś jest Piątek 28 lutego 2020, Imieniny Ludomira, Makarego, Wiliany


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Niestety na koszt miasta


Podobno w Lesznie ma być otwarta szkoła pewnego zakonu. Podobno dzięki temu ów zakon ma wyremontować kościół, jeden z najważniejszych kościołów Leszna, który – zdemolował czas oraz jeden z poprzednich powojennych użytkowników budynku, czego ze źle zrozumianej grzeczności mówić nie należy.

Zacząłem zadawać sobie pytania na temat konsekwencji tego, co się wydarzy. Od razu przyznam, że kwestia wyznaniowa zupełnie mnie nie interesuje a jedynie kwestia ekonomiczna i społeczna tego przedsięwzięcia.

Otwarcie szkoły podobno ma się wiązać z przekazaniem na warunkach preferencyjnych budynku szkoły przy pl. Metziga. Tutaj pojawia się pierwsza moja wątpliwość: czy ten budynek na warunkach preferencyjnych nie mogło otrzymać Muzeum Okręgowe, którego możliwości lokalowe są daleko niewystarczające jak na obecne czasy i potrzeby?

Powstanie nowej szkoły w Lesznie, która nie będzie szkołą samorządową (czyli miejską), powoduje powstanie konkurencji dla szkół samorządowych. Dlaczego? Ponieważ:

- ilość dzieci (w tym kontekście: uczniów) się nie zwiększy w mieście, zatem kolejna szkoła (czy to prywatna, czy to zakonna, czy jakakolwiek inna) przejmuje uczniów, za którymi idzie dotacja z budżetu, czyli otwarcie kolejnej szkoły jest utratą pieniędzy z dotacji dla budżetu miasta
- przejęcie uczniów ze szkół miejskich spowoduje zmniejszenie ilości uczniów w klasach miejskich, zatem albo klasy będą mniej liczne (czyli wzrost kosztów prowadzenia klasy w przeliczeniu na ucznia) lub klasy będą łączone (redukcja etatów leszczyńskich nauczycieli)
- otwarcie etatów w szkole zakonnej spowoduje likwidację etatów w szkołach miejskich, co z kolei spowoduje redukcję godzin dydaktycznych w szkołach a może i zwolnienie kilku nauczycieli, którzy w szkole zakonnej nie znajdą zatrudnienia, bo tam mają uczyć zakonnicy

Inną kwestią jest „elitarność” szkół zakonnych. Owa „elitarność” może być osiągnięta przez różne mechanizmy. Np. tzw. PR. Poza tym, szkoła może założyć, że istnieje czesne za naukę ale dla uczniów z średnią od odpowiedniego poziomu – wpłaty są anulowane. W ten naturalny sposób dzieci o największych uzdolnieniach trafiają do szkoły zakonnej. Następnie dzieci o tym poziomie biorą udział w różnych konkursach, olimpiadach, dostają się na studia uznawane za „elitarne”. W ten sposób uzdolnione dzieci, które i tak by dostały się na te studia, czy do lepszych ogólniaków, budują iluzję szkoły elitarnej, która jest podpierana zmanipulowanymi faktami. Jeszcze inną kwestią jest to, że dzieci w szkole zakonnej są edukowane przede wszystkim w duchu zakonnym. Nie w duchu propaństwowym. Jednak pieniądze będą budżetowe, które temu procesowi będą służyć. Chce się znów zapytać, czy „elitarność” spowoduje dodatkową przychylność budżetową po jakimś czasie?

Oficjalnie otwarcie szkoły zakonnej w Lesznie ma być przyczynkiem do remontu kościoła. Jest to zdecydowanie jeden z najważniejszych budynków historycznych w mieście i zdecydowanie warto go ochronić przed zniszczeniem. Pytanie jednak, które mi się nasuwa: KTO będzie tym, kto ten remont sfinansuje? Jak pamiętam kościół na Zaborowie był wyremontowany w dużej mierze za pieniądze z miejskiego budżetu a parafia zgłaszała się po nie kilkukrotnie, za każdym razem dofinsowanie otrzymując. Skąd pochodzą pieniądze na remont muru wokół kościoła na pl. Metziga? W tym kontekście pojawia się pytanie: Czy zakon czasem nie wystąpi do budżetu miasta o dofinansowanie remontu kościoła – tak samo, jak było z kościołem na Zaborowie?

Zatem podatnik leszczyński:
- utraci budynek szkoły na rzecz szkoły niemiejskiej (uwaga: czy budynek zostanie przekazany na własność, chociaż mógłby być sprzedany?)
- zapłaci za zwiększenie kosztów utrzymania szkół miejskich
- zapłaci za bezrobocie kilku nauczycieli leszczyńskich
- zapłaci ze remont kościoła

Więc może było by taniej, gdyby miasto bezpośrednio wyremontowało kościół na swój koszt? Nie było by wydatków i strat dodatkowych. Oczywiście było by to zdecydowanie mniej dyskretne w kontekście państwa, które wg Konstytucji jest wolne wyznaniowo ale takie rozwiązanie było by przynajmniej tańsze i nie ściągałoby dodatkowych konsekwencji dla lokalnej społeczności.





ostatnie zmiany wykonane 2018-06-30 13:49:30
,






opis stopki