Marcin Błaszkowski


W Lesznie jest godzina 19:46:48
Mamy teraz wiosna.

Dziś jest Sobota 30 maja 2020, Imieniny Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama


Serwis używa cookies aby zapamiętać otwartą sesję i ewentualne dane o logowaniu. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Serwis nie zapisuje ciasteczek do profilowania reklam lub śledzenia użytkownika.



Święty Mikołaj


Krótki tekst, którego autorem jest Fritz Kaiser-Ilmenau, ukazał się w "Lissaer Tageblatt, Deutsch-polnische Grenzzeitung. Punitzer Rundschau. Schmiegeler Zeitung (Dziennik Leszczyński Niemiecko-polska gazeta pogranicza, Przegląd Poniecki, Gazeta Śmigielska) 25. grudnia 1924

Fritz Kaiser urodził się w 1895 r. w Ilmenau w Turyngii. Związany był z wydawnictwem Lichtwart-Verlag. Jego najbardziej znane utwory to zbiór wierszy Pulsschläge (Odczuć puls), wydany w 1919 r. i wznowiony w 1921 r. w Dreźnie. Drugą bardziej znaną pozycją pisarza była powieść und der Liebe Wellen EA (i fale miłości EA) z 1934 r. Nie był to jednak pisarz, który zdołał się na stałe zapisać w historii niemieckiej literatury. Mieszkańcy Leszna otrzymali ten tekst jako krótką świąteczną lekturę, zapewne mającą zapełnić ciemny zimowy wieczór.

Fritz Kaiser-Ilmenau
Święty Mikołaj
przekład: Marcin Błaszkowski

Codziennie obok mojego domu przechodzi starszy mężczyzna. Ma szarą, długą brodę, która sięga jego klatki piersiowej. Jest to prosty mężczyzna, nie dba o czystość, prawie nigdy nie czesze ani nie szczotkuje swojej brody, nie ścina jej. Rośnie ona tak, jak się to spodoba naturze. Z tego powodu z upływem czasu nabrała wyglądu brody wojownika albo takiego, jaki od zawsze znaleźć można na ilustracja do bajek. Dobroduszna, zaczerwieniona przez chłód na dworze twarz starego człowieka jest do połowy ukryta pod bogato porośniętym owłosieniem. Oczy umieszczone pod bujnymi brwiami przyjaźnie przymyka. Nie mogę sobie przypomnieć, gdzie już kogoś podobnego mogłem spotkać. Mężczyzna wydaje się charakterystyczny. Ludzie dorośli mieli by pewnie jakiś pogląd na temat nadzwyczajnie bujnie porośniętej brody, podczas gdy dzieci miałyby całkiem inne wrażenie. Dużo bardziej żywe, bardziej kolorowe i piękne.

- Święty Mikołaj! Święty Mikołaj! – ostatnio dzieci tak właśnie krzyczą z radością. Małe rączki wskazują na tego człowieka a z dużych świecących oczu uważne, pełne szacunku spojrzenia kierują się na jego postać. Nagle prosty człowiek odchodzi. Stwarza wrażenie, jakby miał na sobie błyszczący, święcący, połyskujący płaszcz pomocnika św. Mikołaja. Słoneczny uśmiech zjawił się na jego twarzy a stare serca biło szybko w jego piersi. Jeszcze raz był młody dzięki tak nagle przywołanemu wspomnieniu o odległej, odległej bajecznej epoce – o jego dzieciństwie!

Od tego czasu, gdy widzę tego człowieka, zawsze mam poczucie, że nosi teraz swoją brodę ze szczególną dumą i że bardzo się cieszy, gdy pobożne oczy dzieci patrzą na niego z wyraźnym żarem.

- Święty Mikołaj! Święty Mikołaj!

Gdybym miał dzieci, najprawdopodobniej co roku w dzień św. Mikołaja zaprosiłbym go do siebie. Wiem, że bez względu na to, jak dobrze bym się przebrał, nie mógłbym mu dorównać. Moje dzieci jeszcze długo po jego wizycie z przejęciem opowiadałyby mi o nim. Mógłbym się cieszyć ich wielką, kolorową fantazją lepiej niż czymkolwiek innym na świecie.



Zdjęcie: Święty Mikołaj



ostatnie zmiany wykonane 2016-12-21 22:17:24
,






opis stopki